Minirecenzja: Enslaved: Odyssey to the West 0

Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam gry osadzone w post-apokaliptycznych klimatach. Od zawsze moją wyobraźnię rozpalały wizje świata, w której nie ma już miejsca dla ludzi. Jakby to było gdyby coś, lub ktoś, zniszczył naszą cywilizację? Na moje szczęście, gry wideo chętnie sięgają po ten temat, a ostatnie lata to prawdziwy renesans tego typu produkcji. Wszyscy jednogłośnie zachwycamy się się The Last of Us, ale mało kto z nas pamięta, że trzy lata wcześniej wydany został Enslaved: Odyssey to the West, będący jedną z lepszych gier osadzonych w post-apokaliptycznym świecie.

Enslaved: Odyssey to the West Xbox 360

Enslaved: Odyssey to the West jest przygodową grą akcji, gdzie do dyspozycji mamy dwoje skazanych na swoje towarzystwo bohaterów: potężnego Monkey oraz piękną i zaradną Trip. Gra umiejętnie buduje relację pomiędzy nimi, stopniowo wprowadzając nas w świat, w którym Nowy York jest zapomnianą i upadłą metropolią, a ruiny domów porośnięte roślinnością przypominają, że ziemią nie rządzą już ludzie. Jej nowymi władcami są roboty będące pozostałością po wielkich wojnach, które doprowadziły ludzkość na skraj wyginięcia. Fabuła i konstrukcja świata bardzo przypadły mi do gustu, to zdecydowanie najmocniejsze punkty gry. W przeciwieństwie do większości znanych nam wizji apokalipsy, tutaj wszystko jest bardzo kolorowe, a rozpadające się budynki tworzą malownicze pomniki świata, którego już nie ma. Odkrywanie go było dla mnie prawdziwą przyjemnością, choć mocno ograniczoną przez samych twórców, którzy przez całą grę prowadzili mnie za rączkę. Elementy platformowe ograniczone są do wciskania jednego przycisku, a pozorna otwartość leveli szybko weryfikowana jest przy spotkaniu z wieloma niewidzialnymi ścianami. Walka również jest uproszczona, ale część z robotów które napotkałem w czasie swojej wędrówki mogą stanowić wyzwanie, szczególnie w późniejszej fazie gry.

Enslaved: Odyssey to the West ps3

Enslaved został dobrze przyjęty przez recenzentów, którzy głównie chwalili fabułę i fajnie oddaną chemię pomiędzy głównymi bohaterami. Niestety, pozytywne opinie nie przełożyły się na wysoką sprzedaż, a co za tym idzie ewentualną kontynuację. W oczekiwaniu na Days Gone czy Horizon: Zero Dawn, może warto zainteresować się wędrówką Monkey i Trip przez zrujnowany Nowy York? Naprawdę warto!

Komentarze do wpisu (0)

2015 © powerplay.com.pl - Wszelkie Prawa Zastrzeżone  Mapa Strony
do góry
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl