Minirecenzja: Wolfenstein New Order 0

Wolfenstein New Order zabiera nas w alternatywną rzeczywistość, w której II wojnę światową wygrywają Niemcy. Blazkowicz, główny bohater gry, staje w szeregi ruchu oporu działającego w Berlinie i wraz z nimi stara się przywrócić światu ład i porządek. Brzmi dość banalnie, ale w istocie dostajemy jedną z lepszych fabularnie strzelanin ostatnich paru lat. Nie brakuje wyrazistych postaci, w tym kilka z polskim rodowodem i pełnokrwistych adwersarzy których kochałem nienawidzić.

Wolfenstein New Order

Sama rozgrywka była dla mnie powrotem do przeszłości, ale takim w najlepszym wydaniu. Mamy zatem do czynienia z solidną staro-szkolną dawką strzelania, gdzie regeneracja zdrowia nie następuje samoistnie, tylko trzeba zebrać apteczki, podobnie jak naboje i elementy pancerza. Wszystko to bawi jak dawniej i absolutnie przez całą, niemal jedenastogodzinną kampanię, nie poczułem nawet krzty znużenia. Duża w tym zasługa ogromnej ilości misji, które niemal zawsze prowadzą nas w inne, różnorodne miejsca i sytuacje. Dodatkowo, jeśli tak jak ja, jesteś fanem dużej ilości znajdziek, to tutaj poczujesz się jak w domu, gra bardzo mocno wynagradza eksplorację i warto poszperać tu i tam :). Sama oprawa graficzna również jest najwyższych lotów, i to zarówno na obecnej, jak i już zeszłej generacji.

Zasiadając do gry spodziewałem się mało wyszukanej strzelaniny, a dostałem znacznie, znacznie więcej. Te kilkanaście godzin które spędziłem z Wolfenstein: New Order, były doskonałym pokazem na to, jak wypracowane lata temu schematy połączyć zgrabnie z współczesnym spojrzeniem na gry wideo. Wyszedł z tego bardzo smakowity kąsek, który serdecznie wam polecam!

 

Wolfenstein New Order w PowerPlay dostępny jest na platformy Xbox One i PS4

Komentarze do wpisu (0)

2015 © powerplay.com.pl - Wszelkie Prawa Zastrzeżone  Mapa Strony
do góry
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl